Muzyka Wydarzenia
Październik
2002
KRONIKA ILUSTROWANA

W tej części witryny będziemy starali się prezentować wszystko to co wiąże się z muzyką na terenie miasta i powiatu.
Lista foto-kino-reportaży "Kroniki ilustrowanej"dostępna po kliknięciu na tą ikonę ->> .


Opis reportażu:
Numer filmu reportażu: z

Problem - jak w zwięzłej formie przekazać rozmaitość form wydarzeń w życiu muzycznym Szczecinka został prawdopodobnie rozwiązany dzięki zainstalowaniu obok przeglądarki tych wydarzeń. Od tej pory ważniejsze wydarzenia będą w naszej witrynie przybierały formę foto-kino-reportaży, z najnowszym pojawiającym się od razu w oknie przeglądarki.

Foto-kino-reportaże będą numerowane. Prezentowany dzisiaj - z numerem 1 - relacjonuje premierę oratorium Anny DORYNEK pt. "Missa nostra", która odbyła sie 22 września br.
Anna DORYNEK jest aktualnie studentką Akademii Muzycznej w Katowicach.

Internet się zmienia, prędkość przesyłu danych ustawicznie wzrasta w całej sieci, więc zamieszczane foto-kino-reportaże mające po około 1-1,5 MB nie powinny sprawiać nadmiernych kłopotów w odbiorze.
Na dodatkowej stronie zamieszczamy listę naszych foto-kino-reportaży wraz z krótkim opisem, bowiem z czasem ich ilość będzie sporo, a chęć odnalezienia starszego reportażu nie powinna powodować trudności.
Jako dodatkowy, z numerem zero można od dzisiaj obejrzeć reportaż z imprezy "Jazz na Zamku", o której piszemy również niżej.
Redakcja
12 października 2002 r.
"Niski bas", o którym w reportażu, poszedł szukać chóru...
MUZYKA NA ŻYWO,
CZASAMI "BEZ PRĄDU"

Gdzie w Szczecinku można posłuchać muzyki na żywo ?
Zapraszamy do obejrzenia dwóch reportaży zamieszczonych niżej.

W sierpniu br. (17-18) odbyła się impreza rockowa na terenie kempingu, w miejscu nazywanym przez mieszkańców Szczecinka "koło bunkra".
Jednego z redaktorów ogarnęła pokusa zerwania jednego z nielicznych afiszy przed imprezą z tej przyczyny, iż były na tym afiszu wymienione liczne, a nieznane redaktorowi grupy rockowe ze Szczecinka, okolic i z odleglejszych "kresów" Rzeczypospolitej.
Redaktor okiełznał pokusę, licząc na możliwość zerwania afisza w terminie późniejszym. Niestety - nic z tego! Relacji i reprodukcji nie będzie. Więc chociaż w ten sposób fakt ten odnotowujemy!
Niżej pokrótce relacjonujemy przejawy życia muzycznego z poprzedniego miesiąca. Mamy nadzieję jeszcze w tym miesiącu wzbogacić tą stronę o dodatkowe informacje muzyczne, głównie z myślą o osobach, które dopiero teraz powróciły z wakacji.
Redakcja

28 sierpnia 2002 r.
ROMOWIE NA "POLSKIM" ...
W pierwszych dniach lipca br. mający swoją siedzibę w Szczecinku Zespół Pieśni i Tańca "Terne - Roma" zorganizował staraniem wspólnoty Romów dużą plenerową imprezę w Szczecinku, która odbywała się na tzw. "polskim" stadionie (dawniej stadion WKS "Lechia" Szczecinek - na temat stadionu ). Przypominamy, że zespół pieśni i tańca "Terne-Roma" prezentuje publiczności pieśni i tańce cygańskie, ale pragnąc nie urazić sąsiadów Romów, a nie znając oficjalnej nazwy zespołu - (są tam Cyganie ?!, czy ich nie ma ?) poprzestajemy na tym co wyżej.
Imprezie patronował Leszek Miller.
Niestety, był nieobecny, podobnie jak przedstawiciele naszej Redakcji.
Prosimy o nie kojarzenie tych dwóch faktów !
.
Sprawozdanie z imprezy przedstawił Program 2 TVP w godzinach popołudniowych tydzień po imprezie Romów, tj. 14 lipca br.
Z tego, co zauważyliśmy w telewizorze w gościnnym domu - była to nie tylko muzyczna impreza, bowiem prezentowany była muzyka i pieśni, ale także obyczaje, potrawy etc.
Gwoździem programu było nadanie Panu Trojankowi, liderowi zespołu "Terne - Roma" honorowego Orderu Uśmiechu, który otrzymał jako pierwszy Rom (lub inaczej - blondwłosy Cygan !) w Polsce (gratulacje !). Z tego powodu Pan Trojanek zmuszony był wypełnić kawalerski (Orderu Uśmiechu - informacja dla żony P. Trojanka !) obowiązek wypicia czary soku cytrynowego oraz obowiązek zawodowy artysty estradowego.
Muzyka cygańska jest lubiana, Pan Trojanek śpiewał po soku cytrynowym nieźle, więc namawiamy szczecineckich rokmenów i Pana Trojanka : przynajmniej raz spróbujcie (w Szczecinku) wystąpić razem na estradzie.!!!!
JAZZ NA ZAMKU...

Na dziedzińcu mizernego, choć częściowo odświeżonego szczecineckiego zamku w dniu 14 lipca 2002 r. (niedziela) prezentowały się dwa "centralnopolskie" zespoły jazzowe : z Torunia oraz Krakowa. Prezentacje te miały związek z imprezą handlową Europejskiego Funduszu Leasingowego, firmy Opel - Odejewski z Koszalina oraz Firmy Muzycznej "Ton" ze Szczecinka.
O imprezie handlowej możemy powiedzieć tyle, że urocze Panie z EFL wyglądały w policyjnych mundurkach jeszcze bardziej uroczo i z tego powodu nasz redaktor dyżurny, nieświadom przebrania, przewędrował bokiem.
Impreza jazzowa trwała zapewne dosyć długo, zwłaszcza iż mowa była o jam session - mimo to wychłodzony zimnym wiatrem redaktor dyżurny wytrwał prawie cztery godziny, do pierwszej połowy występu grupy z Krakowa, gdyż zafascynowała go prezentowana na żywo, czasami także "bez prądu" muzyka.
Lider krakowskiego zespołu, Pan Marchewka jest znanym kompozytorem oraz instrumentalistą. Jak wspominał przezenter - jego wykonanie na trąbce zdobiło i zdobi film Juliusza Machulskiego "Va bank".
Swoje profesjonalne umiejętności w grze na trąbce, także w trudnej improwizacji prezentował znany szczecinecki multiinstrumentalista i pedagog - Andrzej Prokopowicz,który dołączył do zespołu krakusów na ich zaproszenie.
Prezentacje obu grup były gorąco oklaskiwane przez kilkuset widzów, z których około 150 dotrwało zapewne w zimnie do końca imprezy.
Jedno jest pewne - z "centralnopolskich" działań najbardziej strawna jest muzyka. Dzięki !
Niestety - nasz redaktor zawędrował na szczecinecki zamek przypadkiem, prywatnie. Toteż poza katarem i tą, krótką notatką, nawet bez nazw zespołów, nic więcej do redakcji nie dostarczył.
Długo po imprezie Redakcja uzyskała kilka fotografii z prezentowanej wyżej imprezy. Fotoreportaż prezentowany jest wyżej ! REDAKCJA, 12 października 2002 r. Piszcie do nas - adres poczty elektronicznej podany niżej.
A MSZA BYŁA WSPANIAŁA...

Niestety, życie muzyczne szczecineckich parafii zamyka się w parafiach. Uwadze duchownych umyka potrzeba piękna wynikającego z muzyki. W szczecineckich świątyniach, mimo iż niektóre z nich, np. kościół rzymsko - katolicki pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, dysponują dobrej jakości instrumentami np. organami, rzadko odbywają się imprezy muzyczne.


Będziemy radzi, jeśli dojdzie do prezentacji wielkiej muzyki w szczecineckich świątyniach. Zwłaszcza jeśli staraniem proboszczów dzieła muzyczne bedą wykonane przez dobrej klasy artystów.

Może np. warto zaprosić wysokiej klasy wirtuoza i kompozytora muzyki sakralnej rodem ze Szczecinka, absolwenta poznańskiej Akademii Muzycznej Jacka Domagałę - brata mile wspominanej w Szczecinku Zosi - aktorki ( w Londynie) ?
Chcielibyśmy też napisać właśnie taką, jak w tytule, recenzję. Kiedy ?

Redakcja
.

POST FACTUM

Radzi byśmy odwołać pierwsze, zaraz po podtytułowym, zdanie. Fakt, że doszło do premiery oratorium Anny DORYNEK "Missa nostra" w szczecineckim parku zmienia sporo w wizerunku szczecineckiego życia muzycznego, zwłaszcza w tej dziedzinie muzyki. Na dodatek - "Missa nostra" słucha się z przyjemnością (więcej w fotoreportażu wyżej).

To, że mimo niskiej temperatury na placyku (Mozarta ?) przed muszlą koncertową (im. Mozarta ?) zebrało się kilkaset osób, które w skupieniu, z przyjemnością i wzruszeniem słuchały muzyki - dowodzi iż potrzeba tego rodzaju muzyki jest duża.

Mimo wszystko pozostaje jeszcze olbrzymia ilość niewykorzystanych form i możliwości wykonywania i prezentowania muzyki tego rodzaju. To, co pisaliśmy o możliwościach działania proboszczów szczecineckich parafii pozostaje aktualne !
Redakcja
12 października 2002 r.
powrót do PLUS-MINUS adres poczty elektronicznej Redakcji : szczecinecka_gazeta@poczta.onet.pl