Całość planu budowlano-architektonicznego budynku przy dzisiejszej ul.
Bohaterów Warszawy numer 27 (dawniej Königstraße nr 27) w Szczecinku
(Neustettin), przypuszczalnie autorstwa Chr. Patzwalta z sierpnia 1907
r.
Dokument zawiera cztery podstawowe części :
- plan sytuacyjny, urbanistyczny (Lageplan) - na dole po prawej rysunku;
- projekt architektoniczny fasady budynku (jedynej zresztą) - u góry po
prawej , opisany po niemiecku jako "Ansicht vom Fließ";
- projekt budowlany w dwóch przekrojach, poprzecznym i poziomym - z lewej
strony. Przy poziomym przekroju dopisane są uwagi, a także zawarta jest
tajemnica "Starej rzeczki", o której na końcu.
- rozrzucona , czteroskładnikowa część formalna dokumentu (na górze tytuł
projektu, oraz na dole reprodukcji; także z prawej, pośrodku) zawierająca
:
a). skalę metryczną oraz
b). adnotację odczytaną jako "Neustettin im Aug 07" (po polsku
- Szczecinek w sierpniu 1907 r.) wraz z podpisem, przypuszczając z cech
pisma, autora projektu, najprawdopodobniej "Chr(istian) Patzwahlt".
Na lewo od podpisu Patzwahlt'a znajduje się podpis inwestora, zleceniodawcy
projektu, odczytany jako "Fritz Schmidt", zapewne będący potwierdzeniem
wykonania pracy.
c). Tytuł projektu "Zeichnung ...Neubau einer G[S]elbgießerwerkstatt
auf dem Grundstück des Hern Schneidermstr. Friedrich Schmidt, hier
(?), Königstraße nr 27", co w tłumaczeniu na język polski
brzmi " Rysunek (projekt) nowej przybudówki warsztatu giserskiego
na działce gruntowej będącej własnością Pana Friedricha Schmidta, w Szczecinku,
przy Königstraße nr 27".
d). Zezwolenie na budowę w postaci odcisku pieczęci (z prawej) o treści
: "Geprüft Neustettin, den ........ , Der Kgl.Gewerbe Inspector"
wraz z odręcznymi dopiskami - datą "7.9.07" oraz podpisem odczytanym
jako nazwisko Clusse. Zezwolenie królewskiego inspektora nadaje dokumentowi
charakter oficjalny; stało się przyczyną umieszczenia w miejskich archiwach,
no i dzięki temu zapewne, dokument przetrwał !
Dokument jest w dobrym stanie zachowania. Projekt sporzadzono na kartonie
czarnym tuszem kreślarskim, podbarwiając fragmenty barwnymi temperami.
Rysunki bardzo starannie wykonane, precyzyjna kreską. Wykonawcy (Patzwahltowi)
znane były techniki malarskie, toteż bardzo wiele niniejszy projekt zawdzięcza
umiejetnie, artystycznie nałożonym refleksom na szyby okien w części architektonicznej.
Autor dokonał na projekcie jednej, znaczącej poprawki - nazwisko Schmit,
Schmidt nawet wśród Niemców budzi wątpliwości. W tytule początkowy zapis
"Schmit" poprawiono na "Schmidt".
Plan sytuacyjny w projekcie pozwala wyjaśnić wiele dotychczasowych wątpliwości ! Np. na jednej ze stron naszej "Architektury" opublikowaliśmy materiał dotyczący projektu ubikacji z szambem, wozownią i stajnią dla inspektora Ungera z roku 1889 (kliknij tu lub na reprodukcję obok !).
Nie ma wątpliwości - to jest ta sama działka gruntowa na rogu, dziś Podwala
i Bohaterów Warszawy, wówczas, w latach 1889 - 1907 Wallstraße oraz
Königstraße. W okresie 17 lat zmieniła właściciela.
Prawdopodobnie dom inspektora Ungera po zasiedleniu przez rodzinę Schmidt
zmienił się niewielu. Reprodukowany obok fragment widokówki z 1902 lub
1907 roku (bardziej prawdopodobne - 1907) przedstawia pokazywany w obu
projektach (Ungera i Schmidta) budynek.
Dodać trzeba, że prezentowany też u nas, budynek zaprojektowany ok 1890 r. przez Neubauera dla Maatz'a również w tym czasie zmienił właściciela - w roku 1907 był on już we władaniu niejakiego Brandt'a.
Świadczy o tym umieszczony przez Patzwahlta napis w miejscu oznaczającym
budynek Podwale nr 1 na planie.
Natomiast wspomnieć trzeba, że Maatz'owi sprzedał działkę pod budowę wspomnianego
domu jej wcześniejszy właściciel - niejaki Lusk lub Tusk. Jak na razie
bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego w okresie 17-18 lat działki i
budynki w Szczecinku wielokrotnie zmieniały właściciela. |
|
 |
Inną wątpliwością jest przebieg rzeki Niezdobnej z jeziora Trzesiecko do
jeziora Wielim. Wątpliwość tą wyjaśnia także nin. plan sytuacyjny. Uliczka
biegnąca od Königstraße w kierunku północ - południe nazwana
jest na planie dwukrotnie "altes Fließ" - raz na planie
sytuacyjnym, drugi raz na planie budowlanym.
Zapewne nie jest to przypadek ! Jest to stara, miejscowa nazwa odnogi rzeczki
Niezdobnej, która po zbudowaniu nowego koryta na wschód od Zamku i ratusza
została zasypana. Faktem jest, że na projekcie dla insp. Ungera miejsce
to jest nazwane "Stadt Grund" (grunt miejski), ale nie oznacza
to, że w tym czasie nazwa "altes Fließ" - "stara rzeczka"
nie była używana !
Dzisiaj, w oparciu o opublikowane przez nas plany można ze sporą precyzją
ustalić i zwymiarować przebieg starego koryta Niezdobnej, fosy miejskiej.
Jak wygląda to miejsce współcześnie można obejrzeć poniżej, na fotografii.
Opisy widoczne po zetknięciu z fotografią wskażnika myszki.
 |
|
Plan sytuacyjny projektu potwierdza także, że działka gruntowa usytuowana po przeciwnej stronie "altes Fließ" pozostawała własnością rodziny Labudde w okresie 1889 - 1907. W tym okresie sąsiadująca z działką Ungera - Schmidta posesja najprawdopodobniej zmieniła właściciela. Porównanie planów Ungera i Schmidta pozwala przypuszczać, że jej dotychczasowy właściciel, Nusch sprzedał ją niejakiemu Langsahr-owi.
Plan architektoniczny zawiera informacje m.in. o tym, jak wykończony był budynek mieszkalny Schmidta od zachodu. Prawdopodobnie pokryty był kunsztownym gontem drewnianym z wzorem jodełki, rozdzielonym pionowymi listwami (deskami). Przypomnieć trzeba, że dominujące kierunki wiatrów w Szczecinku, to wiatry północno-zachodnie i zachodnie. Jeśli wspomiany gont drewniany nie zastępował tynku, to można przypuszczać, że w roku 1907 budynek Schmidta miał konstrukcję szachulcową, o czym mogą świadczyć szczegóły na planie budowlanym, gdzie czerwone prostokąty oznaczają zapewne konstrukcję nośną (belki-krawedziaki), a brunatny kolor wypełnienia najczęściej z gliny zmieszanej z sieczką słomianą.
|
Za przypuszczeniem, że gontem zastąpiono tynk przemawia też reprodukowany
wyżej fragment fotografii z 1902 lub 1907 roku, gdzie wyraźnie zauważalna
jest struktura muru, choć z przeciwnej ściany szczytowej.
Na planie Ungera jego dom (później Schmidta) opisany jest "Fachwerk.
Zigeldach" co z kolei świadczy na rzecz konstrukcji szachulcowej.
Tych wątpliwości aktualnie nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć !
Konstrukcję szachulcową bez pokrycia pokazał Patzwahlt znakomicie na rysunku
przedstawiającym część stajni sąsiada Schmidtów - Langsahra. Był to niewielki
budynek kryty dachówką (w roku 1907 musiała być już względnie tania - kończono
akurat w tym roku budowę "dużego" kościoła, który ma olbrzymi,
ceglany dach , a przypomnieć trzeba, że w tym czasie w Szczecinku i najbliższej okolicy
funkcjonowały dwie cegielnie, przy czym jedna z nich produkowała w tym
czasie na potrzeby wznoszonego kościoła.), gdzie znakomicie oddano na rysunku
strukturę wypełnień glinianych z sieczką.
Projektowany warsztat ma gładką fasadę z tynku położonego na cegle konstrukcji.
Budynek ma jednospadowy dach bez drogich wówczas rynien z wysokim kominem.
Jedne drzwi wejściowe oraz troje okien wypełnia fasadę. Do drzwi wiodą
trójstopniowe schody.
Plan budowlany : konstrukcja budynku ceglana, niepodpiwniczona, z drewnianym dachem na takiejże
konstrukcji. Porównanie planów Ungera i Schmidta pozwala stwierdzić, że
na budowę warsztatu Schmidt wykorzystał częściowo teren dwóch starych stajni
z ceglanym dachem, nie naruszając przy tym długości oraz szerokości podwórka
posesji.
Na przestrzeni tej powstał budynek o wymiarach 7,35 m x 4 m o wysokości
wewnątrz 3,5 m, z dwoma pomieszczeniami warsztatowymi, z których większe
posiadać miało dwa otwory okienne z oknami skrzynkowymi oraz drzwi na podwórze,
natomiast mniejsze, posiadać miało jeden otwór okienny i jeden drzwiowy,
wyjściowy na "altes Fließ" , a także komin. Oba pomieszczenia
połączono otworem drzwiowym w ścianie.
Okna skrzynkowe oraz drzwi zaprojektowano tak, by otwierały się na zewnątrz.
Świadczy o tym napis projektanta umieszczony wzdłuż ściany budynku przylegającej
do "altes Fließ" : "Dieser Raum kann von den angrenzenden
Grundstücken gemeinsam benutzt werden und sind auch nach diesem Platz
zu Fenster und Türen." co przetłumaczyć można następująco : "Ta
przestrzeń od graniczącej działki gruntowej będzie potrzebna, gdyż na to
miejsce wychodzą okna i drzwi.". Napis ten biegnie wzdłuż linii będącej
osią podłużną uliczki "altes Fließ" mającej w tym miejscu
3,35 m. Prawdopodobnie chodzi o wykup gruntu od miasta w celu zapewnienia
właściwego nasłonecznienia, co istotne jest przy pracach warsztatowych.
Wielką niewiadomą jest przeznaczenie warsztatu. W projekcie użyto nazwy
nie w pełni zrozumiałej : Gelbgießerwerkstatt lub Selbgießerwerkstatt.
Wydaje się, że przeznaczeniem warsztatu jest wykonywanie usług dziś już
zupełnie zapomnianych (choć w połowie lat 50-tych jeszcze je wykonywano
w Szczecinku !) jak np. lutowanie garnków związkami miedzi i cyny, mosiądzem,
pobielanie cyną kotłów, kadzi dla piekarzy, gotowania zup etc. Nie jest
wykluczone, że zleceniodawcą Schmidta mogła być protestancka gmina wyznaniowa,
która w tym czasie rozpoczęła wyposażanie wnętrz nowozbudowanego kościoła
(dziś pod wezw.NMP) w mosiężne kandelabry, kinkiety. Wykonanie odlewów
niedużych elementów mosiężnych lub spiżowych w takim warsztacie wydaje
się możliwe, chociaż niestety - nic nie wiemy o projektowanym wyposażeniu
warsztatu poza posiadaniem komina mogącego zapewnić odprowadzenie spalin
niedużego pieca hutniczego (tygla) do brązu, spiżu, mosiądzu etc.
Osobną sprawą jest to, że mistrz krawiecki Schmidt zdecydował się zainwestować
niemało pieniędzy w budowę zakładu o innej zupełnie specjalności z zakresu
zupełnie mu obcego - metaloznawstwa (stopy metali), technik łączenia metali
(metalurgia), spawalnictwa....
Może inwestował w syna, zięcia ????
Niewątpliwie projekt Patzwahlta dla Schmidta jest ciekawym przykładem budownictwa
rzemieślniczo-przemysłowego na naszych terenach w tym okresie.
Wróćmy na zakończenie ponownie do barwnej, lotniczej fotografii powyżej.
Około 1,5 - 2 m pod powierzchnią chodnika, pod lewą witryną Spółdzielczej
Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej im. Stefczyka spoczywają relikty Bramy Białogardzkiej,
mostu nad Niezdobną, umocnienia brzegu rzeki - kilkanaście dużych głazów.
Marzy nam się, że SKOK im. Stefczyka na 700- lecie miasta każe je odsłonić
w wykopie, przykryć szybą, otoczyć gustowną barierką.
Byłyby to jedne z kilku nielicznych reliktów średniowiecza w naszym mieście.
Uwaga ! Reprodukcja niniejszego projektu nie jest montażem ! |